Hotele „lepszego sortu”

Do niedawna, luksusowe apartamenty czy niestandardowe hotele trafiały się w Polsce jak rodzynki w cieście. Lecz z biegiem czasu liczba ich się podniosła i ciągle wzrasta. Dzisiaj, moda panuje nie na ogromne wieżowce z setkami kwater, tylko na małe, tak zwane hotele butikowe. Liczące sobie od kilku do kilkudziesięciu pokoi budynki są przekształcane najczęściej ze starych kamienic, abstrakcyjnych loftów albo zmodernizowanych budowlach dawnych fabryk. W takich miejscach zatrzymują się osoby wymagające, chcące wyrafinowanych potraw i obsługi, oraz najważniejsze, świetnego pokoju. Właściciele takich miejsc projektują coraz bardziej awangardowe wnętrza i znajdują niezwykłe rozwiązania dla zwykłych spraw. Mimo, że takie pensjonaty nierzadko oferują nocleg w granicach od 400 złotych na osobę za jedną dobę hotelową, chętnych nie brakuje. Sytuacja ta najszybciej rozwija się we Wrocławiu i Poznaniu, ale reszta dużych aglomeracji w Polsce takich jak Warszawa, czy choćby Kraków nie próżnuje. Stan rzeczy na północy Polski jest trochę inny. Mianowicie na wybrzeżu hotele są stawiane jak grzyby po deszczu, z powodu zwiększającej się liczby turystów. Tam jednak liczy się duża powierzchnia, a budowle nie są budowane specjalnie dla osób z większymi wymaganiami.

Dodaj komentarz